Świat według Sary

Wypisy ze szpitala

Od wczoraj robię kopię cyfrową 26 wypisów ze szpitala psychiatrycznego. Jest to większa część wypisów. Po obróbce czyli wymazaniu moich danych podzielę się nimi z wami. W międzyczasie poszerzyłam Romkowi spodenki i zrobiłam papierosy. Tak zrobiłam, nie stać mnie żeby za 5 czy 7 Euro kupować. Tym bardziej że palę więcej niż paczkę. 

Duchota wszędzie. Rozpuszczam się. 

Atomek znowu dostał wysypkę od przebywania na słońcu, tak co roku. Nie wiem jak można mieć *uczulenie na słońce*. Muszę go smarować fenistilem, dawać syropy i nierzadko też dostaje temperaturę. Wystarczy godzina lub 2 w letnim gorącym słońcu, już sama nie wiem. 

Jest 15:47:04 Romek robi zmywarkę i pójdzie zaraz po bułki. 

Atomek będzie koło 16.30 , 17.oo w domku. 

Naciągnęłam sobie ścięgno Achillesa przed kilkoma dniami. Nie mogę chodzić na spacery. 

0Shares
Back To Top
0Shares