Świat według Sary

Urlop Tomasza sie skonczyl.

Takze codzienne wypady nad jezioro tez.  Po okresie probnym, za jakies 3 tygodnie zaczynam psychoterapie na serio. W ktoryms poscie wsponialam o pomocy psychologicznej dla mojej rodziny. Poprosilam o nia poniewaz nie dawalam sobie rady z Atomkiem. „Pan Border” chcial sie na niego uwziac, wielokrotnie wytykajac mi moja slabosc i niezdolnosc okielznania dziecka z ADHD. Na cale szczescie Atomek odpuscil troche i ja takze stalam sie pewniejsza lub na odwrot. 

Pochwale sie, udalo mi sie bez wiekszego leku jechac autostrada. Buspiron 20-20-20 chyba zaczyna spelniac swoje zadanie. Dlugo to trwalo. Skutki uboczne takze mnie nie ominely, przy kazdym zwiekszeniu dawki czulam szybki nawrot depresji, trwa to do miesiaca. Od kilku dni zaczynam robic pranie, gotowac i sprzatac. Moze dla ciebie to norma ale ja jestem w niebo wzieta, niestety jak zwykle towarzyszy mi lek, ze to tylko chwilowe. 

Blokada wychodzenia z domu nadal mi doskwiera, jeszcze nie doszlam do powodu. 

Od dluzszego czasu tez, przestalam odczuwac potrzebe kontaktow z ludzmi z poza naszego mieszkania. Tak jak dzwonilam do babci codziennie, tak teraz raz w mies, moze. Szkoda mi tez mojej sasiadki, jesli to czyta to 

Nie martw sie dalej jestem twoja przyjaciolka.

Ach no tak Kupilismy wczoraj komputer. W koncu. 

Pozdrawiam Serdecznie!

0Shares
Back To Top
0Shares