Świat według Sary

U psychiatry 1

10.00
Właśnie próbowałam dodzwonić się do mojego psychiatry. Chciałam zamówić receptę na Buspiron. Niestety odzywa się poczta by zadzwonić później…

Border mówi: pewnie cię unika, już raz ci powiedział że nie jest w stanie ci pomóc.

Chciałam też poprosić o zmianę leku. Chcę znowu spróbować Fluanksol (brałam gdy miałam jakieś 20 lat). Borderline i lęki dają mi ostatnio ostro popalić.

11.00
Jadę do lekarza, i czuję silny spadek nastroju graniczący z ospałością. Odczuwam także lęk. Przesiadka z 9 do 7 (autobus).
Mam tylko nadzieję że lekarz jest w przychodni dziś bo 5 euro, lęki i ^ujowy nastrój na darmo. (Ku^wa w gratisie)
No i deszcz zaczął padać *to pewnie dlatego żeby nie wybić mnie z rytmu ^ujowego nastroju*. Oczywiście żartnęłam se. (Dla czepiających się wiem że pisze się sobie), ale któż z nas nie lubi pogadać se jak chce..
To pisanie trochę mnie odrywa od negatywnego myślenia.
30 minut od wejścia do 9 jestem prawie na miejscu.

No zaraz będzie chwila prawdy.

I ^uj w bombki strzelił. Komputery się spieprzyły, zamknięte.
Powiem Ci że z jednej strony jestem wkurzona ale z drugiej cieszę się że będę musiała jutro też wyjść.
Już wyjaśniam.
Od wielu miesięcy nie odczuwam impulsów do zrobienia czegokolwiek po za tym jak toaleta, głód, branie leków, pragnienie, palenie fajek. Nie potrafię tego przezwyciężyć. Więc gdy leki mi się kończą muszę zrobić wszystko by uniknąć zespołu odstawienia, czyli iść po receptę i do apteki.

Wracając do autobusu. Jadę już do domku, tym razem 17.
Muszę wyjąć zaraz kasę na jedzenie z banku, jest w centrum także ujdzie.
I na 9, mam to szczęście że staje przy moim domku gdy wsiadam czy wysiadam 🙂

Ach no tak! Mam 2 terminy na rozmowę o psychoterapii na czerwiec, potem ci powiem jaka terapia bo już mi wyleciało z głowy. Obiecałam sobie też że skoro w końcu wyszłam, to wejdę do jakiegoś sklepu, kiedyś sprawiało mi to przyjemność, *nie wspominając* o późniejszym poczuciu winy z powodu wydania zbyt dużej sumy. *Ale kto to pamięta…*

Chwilę później
Kupiłam kilka drobnostek. Już siedzę w 9. Zaraz będę w domu.
Nie mam jednak siły i chęci nawet na wydawanie pieniędzy.

0Shares
Back To Top
0Shares