Depresja nawracająca

Objawy Depresji nawracającej z autopsji.

Zaczyna się niewinnie, jak pierwsza nieodrobiona praca domowa lub pierwszy papieros. Na początku nawet o niej nie wiem, życie toczy się jak codzień z małymi niezauważalnymi „wyjątkami” jak:

  • nie mam dziś siły zrobić prania, zrobię jutro
  • ach jutro się wykąpię
  • a tam nie muszę tak naprawdę iść do lekarza przecież od dawna „coś tam” mi doskwiera

Są to drobiazgi, które na codzień robię systematycznie, dzięki temu wiem że wszystko jest ok. Osobom zdrowym przyjdzie do głowy, przecież można czasem mieć lenia i czegoś nie zrobić. U mnie wówczas włącza się żarówka ostrzegawcza i muszę przemyśleć czy to leń, czy coś się święci. 
 
Im więcej „wyjątków” tym bardziej bezwartościowo się czuję, samoocena obniża się jak temperatura w zimową noc.  Ogarnia mnie smutek, lęk i poczucie winy. Myślę, że życie jest zbyt trudne, że moim dzieciom będzie lepiej bez ciężaru jakim jestem. Nic mnie nie cieszy, a mój mężczyzna może o sexie tylko marzyć. Nie widzę jutra, tylko szarość i bezsilność. Kiedy objawy się nasilą, a depresja rozkłada mnie całkowicie, wtedy już tylko leżę, płaczę i myślę jak ze sobą skończyć. Poruszając się, przypominam żółwia na spacerze.  
 
Na pomoc przychodzi oddział psychiatryczny. Niestety bez tego rzadko wracam do siebie, bo gdy łapie mnie deprecha to nigdy sama, dochodzą też nasilone objawy Borderline i Stresu pourazowego, ale o tym w innych działach. 
 

Podejrzewam, że depresja nawracająca nie różni się od przeciętnej średniej do ciężkiej zwyczajnej depresji, po za powracaniem heh.
Leki które brałam w trakcie nawrotów depresji:

  • Wenlafaksyna
  • Quetiapina Seroquel
  • Chlorprotixen
  • Citalopram
  • Escitalopram
  • Amitriptilina
  • Anafranil
  • Pernazyna
  • Relanium
  • Doxepin
  • Trilafon
  • Spamilan Buspiron
  • Fluanxol

Oczywiście nie wszystkie na raz, lecz na przestrzeni lat.
Na szczęście po wielu jej epizodach nadal tu jestem, chętnie odpowiem na nurtujące was pytania związane z tematem. Pamiętajcie jednak, każdy człowiek i organizm jest inny. Pozdrawiam!