Atak Paniki

Napad paniki nie może spowodować zatrzymania akcji serca

Przyspieszone i nieregularne bicie serca w czasie napadu paniki może budzić prze­ rażenie, ale nie jest niebezpieczne. Twoje serce jest zbudowane z bardzo silnych i gęstych włókien mięśniowych i może wytrzymać dużo więcej, niż ci się wydaje. Według Claire Weekes zdrowe serce może pracować w tempie 200 uderzeń na mi­ nutę przez wiele dni – a nawet tygodni – nie ponosząc żadnego uszczerbku. Jeśli zatem twoje serce zaczyna szybciej bić, po prostu pozwól mu na to, ufając, że nie wyrządzi ci to krzywdy i że twoje serce ostatecznie się uspokoi.

 

Napad paniki nie spowoduje, że przestaniesz oddychać i się udusisz

Panice często towarzyszy uczucie ucisku w klatce piersiowej i spłycenie oddechu. Może to prowadzić do nagłego strachu, że zaraz się udusisz. W stanie stresu mięś­nie szyi i klatki piersiowej są napięte i zmniejszają twoją wydolność oddechową. Bądź pewien/pewna, że nic złego się nie dzieje z twoimi drogami oddechowymi czy płucami i że doznania związane z napięciem mięśni przeminą. Twój mózg ma wbudowany odruchowy mechanizm, który w końcu zmusi cię do oddychania, jeśli otrzymujesz za mało tlenu. Jeśli w to nie wierzysz, spróbuj wstrzymać oddech przez minutę i obserwuj, co się będzie działo. W pewnej chwili poczujesz silny odruch, żeby zaczerpnąć więcej powietrza. To samo zdarzy się w czasie napadu paniki, jeśli nie będziesz otrzymywał wystarczającej ilości tlenu. Na długo przed osiągnięciem stanu, w którym mógłbyś/mogłabyś zemdleć z powodu braku tlenu, automatycznie złapiesz powietrze i weźmiesz głęboki wdech. (A nawet jeśli rze­czywiście zemdlejesz, natychmiast zaczniesz oddychać!). Podsumowując, duszno­ści i uczucie ucisku w klatce piersiowej w czasie paniki, choć nieprzyjemne, nie są niebezpieczne.

Napad paniki nie może spowodować, że zemdlejesz

Zaburzenia równowagi, jakie możesz odczuwać na początku paniki, mogą wywo­łać w tobie strach przed omdleniem. Faktycznie, krążenie krwi w twoim mózgu jest wówczas nieco mniejsze, najprawdopodobniej dlatego, że szybciej oddychasz (zob. część na temat hiperwentylacji w rozdziale 4). Nie jest to niebezpieczne i można temu zaradzić przez spokojne i regularne oddychanie przeponą, najlepiej przez nos. Warto także skorzystać z pierwszej nadarzającej się okazji i zrobić sobie niewielki spacer. Pozwól, aby zawroty głowy narastały i ustępowały, nie próbu­jąc ich zwalczać. Ponieważ twoje serce pracuje intensywniej i w rzeczywistości zwiększa krążenie, omdlenie jest bardzo mało prawdopodobne

Napad paniki nie może spowodować u ciebie utraty równowagi

Czasami, kiedy nadchodzi panika, możesz mieć zawroty głowy. Możliwe, że napię­cie oddziałuje na układ kanałów półkolistych w twoim uchu wewnętrznym, który jest odpowiedzialny za równowagę. Przez kilka chwil może ci się kręcić w głowie albo nawet może się wydawać, że wszystko dokoła wiruje. Wrażenie to nieodmien­nie mija. Nie jest ono niebezpiecznie i jest bardzo mało prawdopodobne, że faktycz­nie stracisz równowagę.

Uczucie „uginania się nóg”

Adrenalina uwalniana w czasie napadu paniki może rozszerzyć naczynia krwio­nośne w twoich nogach, powodując nagromadzenie krwi w mięśniach nóg i upo­śledzenie krążenia. Może to wywoływać wrażenie słabości lub „miękkich nóg”, na które możesz zareagować strachem, że nie będziesz mógł chodzić. Bądź pewien/ pewna, że jest to tylko wrażenie i że twoje nogi są silne i mogą cię ponieść tak jak zawsze. Nie załamią się pod tobą! Poczekaj, aż minie to uczucie słabości i drżenia, i pozwól swoim nogom ponieść cię tam, dokąd chcesz pójść.

Napad paniki nie może spowodować, że stracisz panowanie nad soba

Z powodu intensywnych reakcji zachodzących w twoim organizmie w czasie pa­niki łatwo sobie wyobrazić, że można całkowicie „stracić panowanie”. Co jednak oznacza całkowita utrata panowania? Całkowity paraliż? Niekontrolowane zacho­wanie lub popadnięcie w amok? Nic mi nie wiadomo o żadnych tego rodzaju wypadkach. Jeśli już coś się dzieje w czasie napadu paniki, to wyostrzenie twoich zmysłów i świadomości ze względu na jeden cel: ucieczkę. Ucieczka lub próba ucieczki to jedyne prawdopodobne sposoby zachowania w czasie napadu paniki. Całkowita utrata panowania w czasie napadów paniki jest po prostu mitem.

Pierwszym krokiem na drodze do nauczenia się, jak sobie radzić z napadami paniki

jest uświadomienie sobie, że nie są one groźne. Ponieważ reakcje somatycz­ne towarzyszące panice wydają się tak bardzo intensywne, łatwo sobie wyobrazić, że są one niebezpieczne. Mimo to w rzeczywistości nie ma żadnego zagrożenia. Reakcje fizjologiczne leżące u podłoża paniki są naturalne i pełnią funkcje ochron­ ne. W istocie twój organizm jest zaprogramowany do paniki, tak abyś w sytuacjach, które autentycznie zagrażają twojemu przeżyciu, mógł/mogła się szybko zmobi­lizować i uciec.

Nie walcz z tym

Kiedy próbujesz walczyć z paniką, spinasz się, co tylko wywołuje w tobie większy lęk. Dzięki przyjęciu przeciwnej postawy, polegającej na puszczaniu wolno* reakcji przejawianych przez twój organizm (czy to będzie kołatanie serca, ucisk w klatce piersiowej, spocone dłonie, zawroty głowy, czy inne) i przyzwalaniu na nie, bę­dziesz mógł znosić panikę znacznie krócej i łatwiej. Podstawowe znaczenie ma zdolność oglądania lub obserwowania stanu fizjologicznego wzbudzenia w twoim organizmie – bez względu na to, jak niezwykły lub nieprzyjemny może się on wy­ dawać – bez reagowania nań dalszym strachem lub lękiem. (Wypróbowałam ten sposób, naprawdę działa, trzeba spróbować się odprężyć, wiem ze łatwo mówić u mnie potrwało to bardzo długo zanim się odważyłam zastosować ta metodę, ale Działa!).

Pozwól, aby czas zrobił swoje

Przyczyną paniki jest nagły skok poziomu adrenaliny. Jeśli potrafisz przyzwolić na reakcje fizyczne powodowane przez ten skok i dać się im ponieść, duża część tej adrenaliny zostanie zmetabolizowana i wchłonięta w ciągu trzech-pięciu minut. Gdy tylko to się stanie, zaczniesz czuć się lepiej. Napady paniki mają ograniczo­ny czas trwania. W większości przypadków panika osiągnie szczytowe nasilenie i w ciągu zaledwie kilku minut zacznie ustępować. Najprawdopodobniej szyb­ ko przeminie, jeśli nie zaostrzysz jej, próbując ją zwalczyć lub mówiąc do siebie straszne rzeczy i w rezultacie reagując na nią jeszcze większym strachem (powo­dując „drugi strach”)

 

0Shares
Back To Top
0Shares
%d bloggers like this: